Powrót

Stabilność finansowa w czasach pandemii

0
Głosuj - podoba mi się
0
Głosuj - nie podoba mi się
0

Jak utrzymać firmowy budżet w ryzach w niepewnych czasach?


Pandemia i utrudnienia z nią związane stanowi to dodatkowe wyzwanie w kontekście planowania firmowego budżetu. Podobnie jak w przypadku innych kryzysów, z definicji przewidywanie w dłuższym okresie jest utrudnione. W szczególności niewiadomą pozostaje, jak długo może potrwać bieżąca sytuacja, co jeszcze bardziej zaciemnia obraz, zwłaszcza w przypadku opracowywania planów finansowych na przyszły rok.

Otwarta teczka, na której leżą ułożone kartki prezentujące wykresy kołowe i słupkowe. Na wierzchu widoczne pióro. Zdjęcie nawiązuje do konieczności kontrolowania wydatków i realizacji firmowego budżetu.

Dlatego dobrym pomysłem jest przygotowanie kilku scenariuszy przetrwania kryzysu i łagodnego wejścia na ścieżkę wzrostu po ustaniu pandemii. Pomóc w tym mogą modele statystyczne i estymacje wpływu ograniczeń na kondycję firmy. To okres kiedy trzeba przemyśleć, które obszary działalności nie przynoszą wymiernych efektów i wskazać nowe kierunki rozwoju. Warto pamiętać, że konkurencja musi zmagać się z podobnymi wyzwaniami, zwłaszcza ze względu na globalny charakter obecnego kryzysu.

 

Poszukuj nowych rozwiązań

Powinniśmy też zdawać sobie sprawę z faktu, że modele statystyczne, które sprawdzały się podczas hossy, możemy spokojnie schować do archiwum, bo z dużym prawdopodobieństwem nie będą przystawały nie tylko do czasu pandemii, ale także do "nowej normalności". Przymusowa izolacja społeczna i ograniczenia wpływa na zachowania klientów i kontrahentów. Większość innowacyjnych rozwiązań zostanie z nami także po ustaniu zagrożenia. Od samego początku widać przyspieszenie cyfryzacji gospodarki i rozwój nowych, zwłaszcza mobilnych kanałów sprzedażowych. Firmy, które pomyślały o transformacji cyfrowej zanim koronawirus zburzył rynkową rzeczywistość, są dziś kilka kroków do przodu i obecnie rozwijają się wykładniczo w stosunku do konkurentów, którzy dopiero zaczynają opracowywać nowe rozwiązania. Na pewno nie wszyscy przetrwają, warto jednak choć spróbować zracjonalizować plany biznesowe i znaleźć nie tylko zagrożenia, ale i szanse, jakie pojawiają się na horyzoncie.

 

Częściej weryfikuj plany i opracowuj nowe strategie

Ze względu na fakt, że sytuacja zmienia się dynamicznie, planowanie z wielomiesięcznym wyprzedzeniem pozbawione jest większego sensu. Według Deloitte, firmy powinny rozważyć zwiększenie intensywności planowania i monitorowania tego jak zmieniają się poszczególne wskaźniki, na podstawie których wyznacza się cele zarówno dla poszczególnych działów jak i organizacji jako całości. Zwiększenie częstotliwości ich ewaluacji pozwoli odpowiednio szybko reagować na zmieniające się warunki i podejmować właściwe decyzje o znaczeniu strategicznym.

Badania nie pozostawiają złudzeń: tylko niewielka liczba firm jest w stanie sprostać trudnym wyzwaniom, z jakimi przychodzi nam się mierzyć w niepewnych czasach. Jednak te, którym uda się wytrwać i dostosują swoją działalność do nowych warunków, w niedalekiej przyszłości mogą zająć kluczowe miejsce w swoich branżach. Jak wynika z badania przeprowadzonego przez McKinsey Institute na grupie tysiąca dużych amerykańskich przedsiębiorstw z przychodem przekraczającym miliard dolarów, podczas poprzedniego kryzysu tylko 10% z nich uniknęło negatywnych konsekwencji załamania gospodarczego. Jednak te, którym to się udało, uzyskały przewagę nad konkurencją, jaka nie byłaby możliwa bez pojawienia się czynników zaburzających działanie rynku o charakterze globalnym.

 

Wiedza - kluczowy element strategii radzenia sobie z kryzysem

Każde przedsiębiorstwo wytwarza ogromne ilości danych, z których można wywnioskować w jakiej kondycji jest firma, a także jakie są jej mocne i słabe strony. Aby jednak po zidentyfikowaniu zagrożenia móc skutecznie i szybko zacząć działać, trzeba te dane na bieżąco monitorować i porównywać. Im większe przedsiębiorstwo, tym więcej jest zależności wpływających na ogólny stan organizacji. Dlatego kluczowe jest wypracowanie odpowiedniej kultury korporacyjnej, która pozwoli wyłaniać liderów i zapewni przepływ informacji nie tylko w pionie, ale też w poziomie. Ze względu na różnice w działaniu poszczególnych działów, zazwyczaj oczekiwanie, że wszyscy kierownicy powinni wykazać się oszczędnością jest błędem. W niektórych wypadkach trzeba nawet zwiększyć wydatki. Tak jest w przypadku cyfryzacji czy poszukiwania nowych kanałów sprzedażowych. Szczegółowa analiza danych może pomóc w wytypowaniu kluczowych obszarów i realokacji zasobów.

 

Poszukuj nowych liderów w swoich szeregach

Trzeba zdawać sobie sprawę, że nie wszystkie innowacyjne rozwiązania przyniosą wymierny efekt. W czasie kryzysu powinniśmy wybierać te z nich, których wdrożenie będzie możliwie bezproblemowe a koszt zarówno ten organizacyjny jak i finansowy, będzie miał szansę się szybko zwrócić. Z tego powodu warto szukać rozwiązań, które już zostały nawet w pewnym zakresie przetestowane w organizacji. To jest właśnie czas dla tych ludzi, którzy wcześniej realizowali własne pomysły w swoich działach. Ich doświadczenie jest kluczowe, ponieważ na swojej skórze odczuli skutki (zarówno pozytywne jak i negatywne) innowacyjnych rozwiązań, które wdrożyli. Wyciągnięte przez nich wnioski po analizie działania innowacji w skali mikro, znacznie ułatwią przestawienie działalności całego przedsiębiorstwa.

 

Przezorny zawsze ubezpieczony

Przedsiębiorstwa powinny w każdym momencie swojej działalności być przygotowane na gorszą koniunkturę, która prędzej czy później nastąpi. Nie można zakładać, że zawsze warunki będą sprzyjały, podobnie jak nie można zakładać, że przez cały rok będzie piękna, słoneczna pogoda. Kiedy jednak przychodzi deszcz, dużo łatwiej go przetrwać jeśli przed wyruszeniem w pieszą wędrówkę wzięliśmy ze sobą nieprzemakalne ubranie i parasol. Podobnie w biznesie trzeba mieć opracowany plan awaryjny na wypadek nieprzewidzianych zmian.

W najgorszej sytuacji są firmy, które przed nadejściem kryzysu nie poszukiwały nowych rozwiązań, na co obecnie w wielu wypadkach może być niestety za późno. Co ciekawe, z raportu McKinsey Institute wynika, że firmy, które przeszły suchą stopą przez kryzys finansowy z 2007 roku wcześniej nie notowały spektakularnych wzrostów. Wynikało to z faktu, że z jednej strony nie zadłużały się nadmiernie, z drugiej zaś przeznaczały wolne środki na eksperymentowanie np. z nowymi technologiami. Te dwa czynniki sprawiły, że wspomniane organizacje pomimo doświadczenia podobnych negatywnych skutków w pierwszej fazie kryzysu, łatwiej i szybciej stawały na nogi kiedy inni wykonywali swoisty szpagat dokonując głębokich cięć, a jednocześnie szukając po omacku nowych rozwiązań.

 

Nie ma powrotu do „starej normalności”

W ten sposób pojawili się nowi liderzy rynku, którzy mogli działać bardziej elastycznie niż konkurencja. Co więcej, wspomniane firmy zaczęły wykorzystywać wypracowaną przewagę i po ustabilizowaniu działalności mogły przeznaczać część budżetu na akwizycje i dalsze rozwijanie działalności, jeszcze bardziej odskakując konkurencji zmagającej się z problemami, które one miały już za sobą. Możemy się spodziewać, że scenariusz powtórzy się także i w przypadku obecnego kryzysu, dlatego właśnie teraz jest najlepszy okres, aby dać szansę nieszablonowemu myśleniu i starać się wykorzystać przewagi, które przed kryzysem nie miały takiego znaczenia. Powinniśmy też przyzwyczaić się do faktu, że pandemia na trwałe zmieni rynek i nowa normalność będzie zupełnie inna od tego, co jeszcze było rzeczywistością jeszcze kilka miesięcy temu.

 

Opracowano na podstawie badań McKinsey Institute oraz Deloitte

https://www.mckinsey.com/business-functions/strategy-and-corporate-finance/our-insights/bubbles-pop-downturns-stop

https://www2.deloitte.com/us/en/pages/operations/articles/how-companies-should-execute-annual-financial-planning-during-covid-19-strategies.html